pasja

nasza

to

wnętrz

Projektowanie

Współczesny klasyk

Salon i Sypialnia nr 4/2003

Oto salon w starym stylu. Tak jak kiedyś bywało, pokój dzienny mieści się tutaj w osobnym pomieszczeniu.

Inwestorzy zażyczyli sobie, by w ich salonie czuło się tradycję. Dlatego też znalazły się w nim klasyczne meble i bibeloty. To salon w starym stylu. I to nie tylko ze względu na sposób urządzenia, ale i szczególną rolę, jaka została mu przypisana. Jest to przede wszystkim miejsce reprezentacyjne, gdzie podejmuje się gości. Jednak i sami mieszkańcy domu, spędzony tutaj czas, nawet tylko w ściśle rodzinnym gronie, traktują jak małe święto. Ważne miejsce, jakie zajmuje salon, podkreśla między innymi brak telewizora. Został on umieszczony w osobnym pokoju. W salonie, wylegiwanie się na kanapie przed ekranem, byłoby po prostu nie do pomyślenia. Panuje tu bowiem ład i porządek, a życie przebiega według ściśle określonych reguł. Klasyczny wydźwięk nadaje salonowi również układ pozostałych wnętrz. Tak jak bywało w dawnych, tradycyjnych domach, salon mieści się w oddzielnym pomieszczeniu. Od korytarza oddzielają go solidne drzwi, a od jadalni, wyraźnie zaznaczone amfiladowe przejście, które dalej prowadzi do kuchni.

Wyjątkowa aura, jaka wypełnia salon, jest odczuwalna zanim jeszcze do niego wejdziemy. Najpierw napotykamy wysokie oszklone drzwi. Ich dostojna forma to zapowiedź stylu panującego w pokoju dziennym. Za drzwiami rozpościera się galeria klasycyzujących mebli. Jak podkreśla Daria Zaremba, projektantka wnętrza, są to sprzęty najwyższej jakości. Duża witryna, stolik kawowy, stoliki okolicznościowe, to kopie starych mebli. Zostały wykonane ręcznie, według dawnych wzorów, i opatrzone sygnaturami. Poza tym znalazły się tu również meble bardziej współczesne, jak na przykład wypoczynki. To dlatego, że architekt pragnęła stworzyć salon nawiązujący do tradycji, ale w żadnym razie nie replikę wnętrza sprzed paruset lat. Zależało jej, żeby było widać, kiedy salon został zaprojektowany.

Wstawione tutaj meble współczesne to także przedsmak o wiele nowocześniej urządzonej jadalni, umiejscowionej w bezpośrednim sąsiedztwie salonu. Dzięki nim, oba pomieszczenia pozostają ze sobą w harmonii.

Wnętrze zostało zaprojektowane tak, by cieszyć nie tylko ducha, ale również zmysły. Łagodna kolorystyka pokoju, a także lekko przyćmione, wydobywające się spod kloszy światło klasycznych lamp, sprawiają, że jest tu bardzo przytulnie. Architekt pamiętając o wytwornej formie wyposażenia, nie zapomniała jednocześnie o funkcjonalności salonu. Fotele i kanapa koniecznie musiały być miękkie, a każda z ozdobnych lamp otrzymała, ściśle sobie przypisaną, funkcję praktyczną. Nie mogło też zabraknąć barku i kominka. Niewątpliwie to ze względu na wygodę użytkowania, salon łączy się z jadalnią i wychodzi na zielony ogród. Jednym słowem jest tu wszystko, czego moglibyśmy się spodziewać po prawdziwym salonie.

Zapraszamy do skorzystania z naszej oferty.