



Po co wychodzić z salonu kąpielowego, skoro jest tu tak przyjemnie? Albo z sypialni? Najlepiej je połączyć w intymny azyl dla dwojga. Proza codzienności - toaleta i natrysk - są ukryte za drzwiami. Sypialnia i salon kąpielowy w tym samym wnętrzu to dal jednych rozwiązanie odważne, na pograniczu ekstrawagancji, dla innych - komfortowa realizacja marzeń o luksusie. Na pewno nie jest pomysłem nowym - przed wiekami właśnie w sypialniach oddawano się kąpieli. Przestrzeń, dobrej klasy materiały i najlepiej wolno stojąca wanna to atrybuty prawdziwego salonu kąpielowego. W niedużych domach, takich jak ten o powierzchni niespełna 120 m2, często brakuje właśnie przestrzeni. Połączenie z sypialnią dodało rozmachu aranżacji. I nie ma tutaj znaczenia czy salon kąpielowy znajduje się w sypialni, czy odwrotnie. Tworzą jedną strefę wypoczynkową, w której i łóżko, i wanna są tak samo ważne. Całe wnętrze jest zaaranżowane w nowoczesnym stylu. Ściany spowijają delikatne beże, na podłodze ułożono parkiet przemysłowy z czerwono-brązowego drewna sapeli. W tym otoczeniu wolno stojąca wanna w obudowie z egzotycznego drewna to raczej luksusowy mebel do relaksu niż urządzenie łazienkowe. Ustawiono ją na "dywanie" z postarzonego, kremowego marmuru - podkreśla on szlachetnie usłojenie sapele, ale także chroni posadzkę przed wchłanianiem wilgoci. Wannie towarzyszy "wyrastająca" z podłogi bateria z oferty włoskiej firmy Cristina - ustawiona od strony wejścia i łóżka, przyciąga wzrok designerską linią. Zainstalowanie wanny i baterii w wolnostojących wersjach wymagało podjęcia ważnych decyzji już na etapie projektowania, a potem budowy poddasza domu. W podłodze trzeba było bowiem poprowadzić instalację wodno-kanalizacyjną tak, aby posadzka miała ten sam poziom. Państwo domu zdecydowali się także umieścić w części sypialniano-kąpielowej strefę toaletową. Tworzą ją dwie identyczne umywalki -osobne dla pani i pana domu, ogromne lustro oraz szafki łazienkowe. Zastosowanie marmuru oraz drewna sapeli sprawia, że choć w nowoczesnym wydaniu, kojarzy się ona z dawnymi umywalniami, które były umieszczane w sypialniach. Takie rozwiązanie sprawdza się również na co dzień - bez pośpiechu i czekania "na wolną łazienkę" można wykonać poranną i wieczorną toaletę, w dodatku w przytulnej atmosferze sypialni. Po wyjściu z wanny trudno się oprzeć pokusie sięgnięcia po perfumy czy balsam otulający zmysłowym zapachem ciało i całe pomieszczenie. Sedes i kabina prysznicowa zostały umieszczone w osobnym, niewielkim pomieszczeniu, z wejściem w pobliżu wanny. Nie jest ono jednak tylko niezbędnym, a co za ty idzie brzydszym dodatkiem. Podłogę w toalecie także pokrywa drzewo sapeli. Kremowe barwy, rycina, drewniany stojak na ręczniki oraz szklana kabina prysznicowa wtapiająca się w jasne tło ścian, sprawiają, że toaleta reprezentuje wyrafinowanie prostą elegancję. To część higieniczna, po zamknięciu drzwi gwarantuje intymność. Strefa kąpielowa z widokiem na łóżko należy do innej bajki. Tej, która się kończy "i żyli we dwoje, długo i szczęśliwie". |
| Zapraszamy do skorzystania z naszej oferty. |
Copyright by www.dariazaremba.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone.